Co
roku coraz więcej ludzi 14 lutego uznaje Walentynki, czyli święto
zakochanych.Jego nazwa wywodzi się od św. Walentego, którego wspomnienie
liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest dokładnie tego dnia.
Zwyczajowo
ludzie wysyłają sobie wtedy listy zawierające wyznania miłosne (często pisane
wierszem). Na Zachodzie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych,
czczono św. Walentego jako patrona zakochanych. Dzień 14 lutego stał się więc
okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami – stąd właśnie wzięły się Walentynki.
Dlaczego zwyczajne święto, które ma
przypominać ludziom, jak ważna jest miłość, może spotykać się z dezaprobatą?
Czy ludzie nie chcą być otaczani miłością? Odpowiedź na te pytania jest bardzo
prosta. Zdarza się bowiem tak, że ten dzień bywa szczególnie trudny dla ludzi
samotnych, nieszczęśliwych. Ich wcale nie cieszy to, że zakochane pary często w
miejscach publicznych okazują sobie czułość i miłość. Wiadomo, że kocha się
przez cały rok, a nie jednego dnia. Zakochani z uśmiechem spędzają go wspólnie,
obdarowują się prezentami, gdyż dla nich ten dzień jest wyjątkowy –
przeznaczony tylko dla nich. Nie narzekają na zalew reklam w telewizji
dotyczących przedmiotów, które mogą sprawić swojej drugiej połówce. 14 lutego
sami mogą wybrać co robić i jak spędzać czas ze swoją ukochaną osobą.
Ludzie
samotni, single niezadowoleni ze swojego życia, nie chcą, by przypominano im o
ich niedoli. Wolą sami użalać się nad swoim nieszczęściem. Dlatego, by nie czuć
się porzuconymi w „psychicznym dołku” przepełnionym nienawiścią, atakują coś,
co ich nie dotyczy, by przerzucić swoją zgryzotę na obcych. Wtedy opowiadają,
że „walentynki to zagraniczne święto, nie powinno się ich obchodzić, są
nastawione wyłącznie na pieniądze!” Tylko dlatego, że pewien człowiek tak
uważa, nie oznacza, że jest to ogólnie uznawana prawda. Trzeba o tym pamiętać.
Oczywiście, nie można odrzucić możliwości, że sklepikarze też starają się swoje
zarobić, ale czy na pewno jest to jedyna idea tego dnia?
Walentynki pozostaną walentynkami,
świętem zakochanych, podczas którego mogą wyrazić swoje uczucie na każdy sposób
i co więcej – są do tego motywowani. Nie musimy patrzyć na nie ze zgryzotą,
tylko dlatego, że nie obchodzimy ich w ten sam sposób, co inni.
Barbara Wesely
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz