niedziela, 2 października 2016

Plan był dobry- recenzja Legionu Samobójców

„Legion samobójców” - film, na który każdy szanujący się fan komiksów DC czekał z utęsknieniem. Do tej pory firma prezentowała raczej średni poziom jeżeli chodzi o filmy na wielkim ekranie, a ta produkcja miała być przełamaniem ich przykrej passy.

niedziela, 25 września 2016

Jak Bóg da - recenzja



Włochy, słoneczna stolica. Zamożna rodzina: pan domu jest znanym oraz cenionym, choć nieprzyjemnym i złośliwym kardiochirurgiem; jego małżonka zajmowała się wychowaniem dzieci, obecnie spędza czas na adoptowaniu kolejnych dzieci z Afryki. Córka, która wyszła za mąż, ale – ponieważ nie umie gotować – codziennie przychodzi na obiad i syn, mieszkający z rodzicami.
To właśnie Andrea zburzy spokój rodziny, pewnego dnia oznajmiając, że chciałby coś wyznać. Ojciec, ateista brzydzący się dyskryminacją, jest przekonany że jego syn jest homoseksualistą – a on sam będzie mógł udowodnić swoją otwartość i tolerancyjność. Życie jednak płata mu figla: Andrea chce zostać księdzem. Głowa rodu za wszystko obwinia charyzmatycznego księdza Pietro i zamierza udowodnić mu przestępstwo. Jego działania doprowadzą do zmian w myśleniu całej rodziny.
Komedia traktująca o sprawach ważnych i  ważniejszych? Film „Jak Bóg da” pokazuje, że taki zamysł może się udać. To ciepła i pełna humoru opowieść o przekraczaniu granic ustanowionych przez siebie i nauce patrzenia z innej perspektywy. Podpowiada nam także, że człowiek stworzony jest do działania – musi czuć, że ma cel w życiu.
Serdecznie zachęcam do obejrzenia tego filmu – jest tego wart; gra aktorska, świetne i błyskotliwe dialogi oraz dobrana sceneria i muzyka na długo zostają w pamięci.

Tytuł oryginalny: Se Dio vuole
Reżyser: Edoardo Falcone
Występują: Alessandro Gassman, Edoardo Pesce, Ilaria Spada
Kraj produkcji: Włochy
Premiera w Polsce: 26.08.2016


Premiera na świecie: 09.04.2015
Czas trwania: 87 min.
Zuzanna Ruszar

sobota, 17 września 2016

Pierniki i nie tylko


- czyli jak się bawią (uczą) najlepsi uczniowie

Wyjazdy naukowe to swego rodzaju nagroda dla najlepszych uczniów naszej szkoły – choć w pewnym sensie smutne jest, że tylko 25 osób zdobyło w ubiegłym roku szkolnym średnią 5,0 lub wyższą. Obóz naukowy – nieco inaczej niż na przykład rok temu – odbył się na początku roku szkolnego, w dniach 5-9 września 2016, w pięknym mieście Mikołaja Kopernika. Wspaniała kadra profesorska, czyli zawsze obecni prof. Marta Grębosz oraz prof. Przemysław Rojek, powiększyła swój skład o o. Mateusza Pindelskiego.

niedziela, 11 września 2016

Chór podbija Warszawę!



Jak co roku, we wrześniu w Warszawie szkolna delegacja (nauczyciele, uczniowie oraz sztandar szkoły) brała udział w uroczystej inauguracji nowego roku szkolnego w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży na Siekierkach. Po raz pierwszy jednak do współpracy – czyli oprawy muzycznej Eucharystii – zaproszono nasz chór szkolny, śpiewający pod batutą prof. Ryszarda Źróbka.
Wyjechaliśmy – razem z absolwentami oraz prof. Andrzejem Pracuchem, opiekunem tej wyprawy – w sobotę przed południem. Był to dzień przeznaczony na pobieżne choćby zadomowienie się oraz zwiedzenie stolicy (ograniczyliśmy się do okolic Krakowskiego Przedmieścia, choć kilka osób miało okazję posłuchać w ramach Narodowego Czytania powieści Henryka Sienkiewicza „Quo Vadis” w Ogrodzie Saskim), a także na próbę.
W niedzielę już po śniadaniu wyruszyliśmy na Siekierki, gdzie w pijarskiej szkole uczestniczyliśmy w rozpoczęciu XIII Forum Edukacyjnego dla nauczycieli, a także po raz ostatni powtórzyliśmy repertuar. Dzięki wspaniałej akustyce Sanktuarium nasz niewielki trzynastoosobowy chór było bardzo dobrze słychać. Warto dodać, że Eucharystię koncelebrowało wielu ojców pijarów z całej Polski – w tym o. Prowincjał Józef Matras – a przez cały czas jej trwania delegacje szkół pełniły wartę przy sztandarach.
Nasi zaufani informatorzy twierdzą, że tym występem chór odniósł pełen sukces. Życzymy starym i nowym członkom udanego sezonu i wielu niezapomnianych wrażeń – ten rok będzie obfitował w Wasze występy!
 Zuzanna Ruszar
P.S. Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć na stronie Szkoły.

czwartek, 1 września 2016

Spotkajmy się w LOZP

Pierwszy września od lat przypomina nam o obowiązkach szkolnych. Jak co roku, tak i dziś zgromadziliśmy się w holu naszej szkoły, by przywitać nauczycieli, kolegów i koleżanki, a przede wszystkim serdecznie powitać nowych uczniów.
W imieniu redakcji życzę wszystkim Czytelnikom wielu radości, ale i owocnej nauki; kolegom maturzystom rozwagi w podejmowaniu ważnych wyborów, kolegom pierwszoklasistom - by lata spędzone w naszych murach zostały zapamiętane jako te pełne przyjaźni i pogłębiania ważnych wartości. Z kolei myśląc o drugoklasistach, mamy nadzieję, że najbliższe miesiące przybliżą ich do wyboru drogi życia bądź upewnią w postanowieniach, jakie do tej pory poczynili.
Niech nadchodzący rok szkolny obfituje w doświadczenia i radość, a także pomoże nam się doskonalić.
Zuzanna Ruszar

sobota, 25 czerwca 2016

Koniec i początek



Kończy się kolejny rok szkolny, zaczynamy wakacje. Warto pomyśleć o tym, co było – wszystkie nasze sukcesy i porażki są przecież lekcją życia i jako takie zapewne będą zapamiętane.
Dwumiesięczna przerwa to także czas na to, by się zrelaksować, wypocząć i zastanowić, co dalej – część z nas w najbliższych miesiącach będzie podejmowała ważne decyzje. Ale nie zadręczajmy się, jeśli jeszcze nie znamy odpowiedzi na zadane samym sobie pytania – minie odpowiednia ilość czasu i wszystko będzie jasne.
W imieniu całej redakcji życzę wszystkim Czytelnikom spokojnych i wspaniale przeżytych wakacji, a tym, którzy rozpoczynają nowy etap życia – nabrania sił przed startem w nieznane.
Zuzanna Ruszar

poniedziałek, 30 maja 2016

Gry video to sztuka



         Na świecie toczy się obecnie zażarta dyskusja, czy gry komputerowe można nazwać sztuką. Przeciwnicy tej tezy twierdzą, że gry są popularną zabawką i nie ma w nich ani krzty głębi i piękna niezbędnych, by nazwać daną rzecz dziełem sztuki.
         Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie wypowiedź legendarnego krytyka filmowego, nieżyjącego już Rogera Eberta, który kilka lat temu powiedział, że według niego gry nigdy nie staną się dziełami sztuki oraz że stanowią medium gorsze niż sztuka. Jako powód podał fakt, iż w grach to gracz ma często istotny wpływ na rozwój fabuły i czasami na zakończenie danej produkcji, co w oczywisty sposób kłóci się z naturą innych mediów, takich jak choćby teatr lub literatura.
       Według mnie nie jest to cecha negatywna, ale bardzo ważna zaleta, wyróżniająca gry wśród innych form sztuki – napisałem sztuki, gdyż według mnie gry jako medium należą do tego szlachetnego grona. Interaktywna forma rozrywki jaką zapewniają gry jest dużo bardziej angażująca, niż każde inne dostępne medium, gdyż to gracz ma realną możliwość ingerencji w wykreowany przez twórców świat – dzięki temu znacznie łatwiej zagłębić się w atmosferę i nastrój danej produkcji, niż chociażby w przypadku książek.
         Wiele osób uważa, iż gry nie mają prawa stać się dziełami sztuki, gdyż nie niosą ze sobą żadnych wartości moralnych, ani w żaden sposób nie ubogacają wnętrza człowieka, a zapewniają tylko pustą rozrywkę w postaci zabijania jak największej liczby wrogów widocznych na ekranie. Jest to absolutna nieprawda, wynikająca z braku wiedzy. To prawda, że gry w zdecydowanej większości służą przede wszystkim rozrywce, jednakże należy spojrzeć na to zagadnienie z odpowiedniego punktu widzenia. Przeciętny film trwa około dwóch godzin, natomiast przeciętna gra – około 30 godzin i mam tutaj na myśli produkcje o zamkniętej budowie – tzn. bez możliwości swobodnego poruszania się po świecie gry oraz bez uwzględniania misji pobocznych. Prawdziwie gigantyczne tytuły, które umożliwiają graczom swobodne poruszanie się po całej mapie oraz pełne dodatkowych zadań wymagają od graczy o wiele większej ilości czasu na ukończenie takiego dzieła – dla przykładu kompletne ukończenie gry Wiedźmin 3: Dziki Gon (z wykonaniem wszystkich zadań pobocznych) zajmuje ponad 200 godzin! Żeby przyciągnąć potencjalnego odbiorcę do ekranu na tak długo, twórcy oprócz interesującej fabuły, czy dobrej grafiki muszą też zadbać, by gra była po prostu ciekawa i przyjemnie się w nią grało.
         Dlaczego filmy sensacyjne pokroju Szybkich i wściekłych biją na całym świecie rekordy popularności, zamiast dajmy na to filmów dokumentalnych? Właśnie przez akcję – zarówno film, teatr, czy książka, jak i gry video są ukierunkowane na dostarczanie odbiorcom rozrywki. I tak jak w przypadku kinematografii, nie każdy film musi być filmem akcji, tak nie każda gra jest prostą rozrywką dla mas. Przykładem może być The last of Us, dzieło będące piękną opowieścią o wzajemnych relacjach pomiędzy małą dziewczynką, a opiekującym się nią mężczyzną i ich walce o przetrwanie w zniszczonym przez tajemniczą chorobę świecie, lub też wspomniany wyżej Wiedźmin 3: Dziki Gon, gdzie w jednej z misji bierzemy udział w weselu na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. To tylko dwa przykłady w dużo większej bibliotece gier, które spokojnie mogłyby pretendować do miana dzieł sztuki, czy to za sprawą wspaniałej linii fabularnej, czy też pięknej szaty graficznej.
         Tak naprawdę jedynym powodem, dla którego gry są powszechnie uważane za zło konieczne jest brak zrozumienia oraz najmniejszych chęci, by choć spróbować przekonać się na własnej skórze, że zasługują one na miano sztuki. Niestety prawdą jest, że gry jako medium interaktywne, są dużo bardziej atrakcyjne, zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, przez co często zaniedbują one inne ważne aspekty życia, jak np. czytanie książek, lub nauka, a nawet uzależniają się od tej formy spędzania wolnego czasu. Dlatego też nierzadko można spotkać się z krzywdzącą opinią, że gry, oprócz braku pożytku doprowadzają do poważnych uzależnień. Jest to po części prawda – gry uzależniają, jednakże tylko, gdy osoba grająca, lub jej otoczenie na to pozwoli. Jeżeli rodzice będą pozwalać dziecku na granie na komputerze codziennie przez kilka godzin, to niech nie dziwią się, że po jakimś czasie nie będzie można go od komputera oderwać. We wszystkim trzeba znać umiar – w graniu także. Mam nadzieję, że opinia ludzi na temat gier się zmieni, oraz po cichu liczę, że za kilka lub kilkanaście lat na lekcjach wiedzy o kulturze uczniowie będą uczyć się także o tej formie sztuki jaką są gry video.

Andrzej Ciepły